Opublikowano20.02.2026
Krótka odpowiedź brzmi: tak. Ale nie dlatego, że „obsługuje energetykę”, tylko dlatego, że AIMON „rozumie” specyfikę pracy prawnika w branży, która zmienia się szybciej niż prawo za nią nadąża.
Dział prawny w firmie energetycznej to nie jest ten sam dział prawny jak np. w firmie konsultingowej czy w firmie z sektora FMCG.
To zespół, który musi jednocześnie koordynować:
zmienne regulacje dotyczące OZE i transformacji energetycznej,
wymogi RODO dla infrastruktury krytycznej,
ciągłe nowelizacje prawa energetycznego,
compliance w kontekście NIS2 i cyberbezpieczeństwa,
audyty wewnętrzne wymagające natychmiastowego dostępu do aktualnych przepisów.
I to wszystko na raz. Bez czekania, aż „się wyjaśni”.
Z AIMON to proste:
Automatyczny monitoring zmian prawnych dopasowany do profilu energetycznego - prawnik pracujący w systemie AIMON nie traci czasu na przeglądanie setek nieistotnych nowelizacji, tylko od razu widzi, co dotyczy jego branży.
Identyfikacja wymagań regulacyjnych na jednym ekranie - bez przełączania między dziesiątkami zakładek, AIMON pokazuje spójny obraz zmian i ich wpływ na konkretne dokumenty prawne.
Analiza wpływu zmian na działalność - nie tylko „co się zmieniło”, ale pomoc w analizie "jak to wpłynie na nasze procesy”. To różnica między informacją a wiedzą.
Zgodność z RODO i audyt wewnętrzny - w sektorze energetycznym, gdzie dane osobowe spotykają się z infrastrukturą krytyczną, to nie jest już opcja, to konieczność.
Prawnik w energetyce nie ma czasu na szukanie. Musi analizować, doradzać, chronić firmę przed ryzykiem regulacyjnym. AIMON zabiera mu „szukanie” i oddaje „analizowanie”.
Czy AIMON jest dla działów prawnych w energetyce?
Tak. Bo energia nie czeka, prawo się zmienia, a ryzyka rosną.