
Każdego roku składamy życzenia, kupujemy kwiaty i dziękujemy za wszystko co nasze Mamy dla nas zrobiły i co nam dały. I choć Mama dla nas jest tylko jedna, to zgodzicie się, że mama to nie jeden obrazek, który znamy i kochamy.
Bo jest mama, która liczy tygodnie urlopu i zastanawia się, kiedy wrócić do pracy. Która dzieli czas z tatą dziecka, planuje, negocjuje, układa grafik opieki jak puzzle. Jest mama, samotnie wychowująca dziecko. Bez drugiego dochodu i osoby do pomocy. Sama wstaje w nocy, sama bierze wolne, gdy dziecko choruje, sama tłumaczy w pracy, że nie może zostać dłużej. I wie, że każda podwyżka może ją kosztować utratę świadczeń, na które czekała miesiącami. Bo 800+ przysługuje każdemu dziecku, ale zasiłek rodzinny, dodatek z tytułu samotnego wychowywania czy fundusz alimentacyjny jest już tylko dla tych, którzy zmieszczą się w określonych progach dochodowych. A te progi są bezlitosne. I jest też mama, której dzień nigdy się nie kończy. Która nie wraca do pracy po roku, bo jej dziecko potrzebuje opieki przez dobę - przy rehabilitacji, przy leczeniu, przy każdym kroku, i która zrezygnowała z kariery nie z wyboru, ale z miłości. I mama, która wychowuje niepełnosprawne dziecko i pracuje. Która każdego dnia balansuje między swoim dzieckiem, jego terapiami i etatem, bo kocha swoje dziecko całą sobą, ale wie, że rachunki na nią nie poczekają. Cztery mamy i cztery bardzo różne życia.
Prawo stara się je wszystkie widzieć. Mama na etacie dostaje 20 tygodni urlopu macierzyńskiego i do 41 tygodni urlopu rodzicielskiego. Prawo ją chroni przed zwolnieniem i gwarantuje powrót do pracy na to samo stanowisko. Samotnej mamie przysługują: ulgi podatkowe, dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka i ochronę przed dyskryminacją w pracy. 800+ przysługuje jej dziecku tak jak każdemu, ale wymienione wyżej: zasiłek rodzinny, fundusz alimentacyjny czy inne dodatki często więcej zamykają niż otwierają. A mamie dziecka z niepełnosprawnością prawo daje od stycznia 2026 r. kwotę: 3386 zł miesięcznie świadczenia pielęgnacyjnego, bez kryterium dochodowego, z możliwością pracy. To ważna zmiana. Jedna z niewielu, która naprawdę coś poprawia i to właśnie od tego roku.
Prawo to nie tylko teksty ustaw, to obowiązek wiedzy o tym, co nam przysługuje. A w Polsce przepisy prawa zmieniają się na tyle często, że nawet prawnicy mogę nie nadążać. W AIMON monitorujemy każdą zmianę prawną, w Kodeksie pracy, ustawie o świadczeniach rodzinnych czy przepisach ZUS. Aby prawnik, który doradza (każdej!) mamie, miał zawsze aktualną podstawę. Nie sprzed roku. Dzisiejszą.


